Dalej maluję moją kopię  Anemonów  Ślewińskiego.  Zaczynam od dołu. Serweta na stole, jabłko i duży dzbanek już są skończone.  Mały dzbanuszek też prawie skończony.  Zostało mi jeszcze dopracowanie kwiatów i firanki w tle.

 

Kolejna wersja Anemonów Ślewińskiego – cały czas poprawiam dzbanuszek i dalej maluję kwiaty. Został mi jeszcze prawy górny róg kwiatów. Zdjecie jest kiepski go marne światło, pochmurno i nie mogę porządnego zdjęcia zrobić. Już mam pomysł jak oprawić ten obrazek niedrogo. Niedrogo to znaczy, że będę musiała nauczyć się oprawiać sememu, przynajmniej częściowo.

Śwlewiński Anemony kopia

Kolejna wersja malowana 14.10.2017 – poprawiłam maly dzbanuszek i zaczęłam malować kwiaty

Wcześniejsza wersja kopii, malowana w poprzednim roku szkolnym.

Obraz Ślewińskiego wybrałam, bo najbardziej mi się spodobał wśród ubogich zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Nasze zadanie na warsztatach malarstwa polegało na wykonaniu kopii malarstwa Młodej Polski. Zastanawiałam się długo ale kwiaty wydały mi się wdzięcznym tematem. Mimo, że ten okres malarstwa nie jest moim ulubionym, coraz bardziej podoba mi się twórczość Władysława Ślewińskiego.

Władysław Ślewiński (postimpresjonista zafascynowany twórczością Gaugina) jest ciekawą postacią, o której nie wiele można znaleźć w sieci. Syn ziemianina, którego rolą życiową miało być przejęcie majątków ojca i praca na roli – niestety nie sprawdził się jako zarządca majątku, do tego stopnia, że musiał uciekać z kraju przed urzędem podatkowym.

Wiele podróżował i obracał się w środowiskach artystycznych. Mieszkał we Francji, gdzie poznał Gaugina i gdzie osiedlił się w Bretanii malując morskie krajobrazy. Wrócił do polski, gdzie na krótko otworzył szkołę malarstwa. Podróżował po Hiszpanii i Niemczech, po czym wrócił do Polski, żeby ostatecznie osiedlić się na stałe w Bretanii.

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *